Adrian Benedyczak wraca do Kasimpasy na stałe


Polski napastnik świetną rundą wiosenną zapracował sobie na transfer definitywny

28 lipca 2026 Adrian Benedyczak wraca do Kasimpasy na stałe
Kasimpasa/X

Adrian Benedyczak definitywnie opuszcza Parmę Calcio i ponownie zostaje piłkarzem Kasimpasy SK. Po bardzo udanym okresie spędzonym w Turcji w ramach wypożyczenia, klub ze Stambułu zdecydował się na wykupienie polskiego napastnika za solidną sumę. Dla 24-latka to nagroda za znakomite miesiące, podczas których odbudował formę, odzyskał pewność siebie i ponownie zwrócił na siebie uwagę selekcjonera reprezentacji Polski.


Udostępnij na Udostępnij na

Adrian Benedyczak odżył w Kasimpasie – spora w tym zasługa trenera

Wypożyczenie w zimowym oknie transferowym do Kasımpaşy okazało się dla Adriana Benedyczaka prawdziwym punktem zwrotnym. Po trudnym okresie we Włoszech Polak trafił do zespołu, w którym od razu otrzymał pełne zaufanie i złapał znakomitą formę strzelecką.

Trener tureckiego klubu Emre Belozoglu bardzo szybko dostrzegł atuty napastnika. Benedyczak na początku był przez niego wystawiany na lewym skrzydle, lecz dosyć szybko doszło do zmiany pozycji. Polak w pięciu pierwszym spotkaniach strzelił dwa gole i zanotował asystę, pokazując przy tym, że może bardziej się przydać grając na szpicy. Od początku marca 25-latek stał się wyłącznie środkowym napastnikiem i na efekty tej zmiany nie trzeba było długo czekać. Benedyczak zanotował serię pięciu spotkań z rzędu z golem, oczarowując swoją skutecznością zarówno kibiców Kasimpasy, jak i innych tureckich klubów.

Dobra forma Benedyczaka sprawiła, że bardzo szybko stał się jednym z najważniejszych zawodników ofensywy Kasimpasy. Jego świetna forma była kluczowa w wywalczeniu utrzymania w Super Lig. Dodatkowo polski snajper imponował swoim poruszaniem się po boisku – nie trzymał się stricte jednej pozycji, co też pozwalało mu na zaskakiwanie obrońców rywala. Łącznie w całej rundzie wiosennej strzelił 10 goli w rozegranych 14 spotkaniach, co było znakomitym dorobkiem. Kasimpasa zakończyła sezon na 13. miejscu w tabeli (trzy punkty nad strefą spadkową), a Benedyczak skończył sezon jako najlepszy strzelec swojej drużyny.


Źródło: Transfermarkt

Jako bonus w oczy rzucała się średnia 0,71 gola na mecz, co było drugim wynikiem w całej lidze. Lepszy wynik uzyskał jedyni Paul Onuachu z Trabzonsporu – strzelec 22 goli w 32 spotkaniach. Kosmiczna statystyka naszego gracza, szczególnie mając na uwadze fakt w jakiej drużynie występował.

Kasimpasa od początku chciała zatrzymać Polaka

Już kilka tygodni po sprowadzeniu Adriana Benedyczaka w tureckich mediach pojawiały się informacje, że Kasimpasa jest zdecydowana na wykupienie Polaka z Parmy. Klub był zadowolony nie tylko z jego dorobku bramkowego, ale również z wpływu na funkcjonowanie całego zespołu.

Negocjacje z włoskim klubem trwały od pewnego czasu, jednak obie strony od początku były zainteresowane osiągnięciem porozumienia. Parma nie zamierzała blokować transferu zawodnika, który odbudował swoją wartość rynkową, natomiast Kasimpasa uznała, że Benedyczak powinien stać się jednym z filarów projektu na kolejne sezony. Ostatecznie wszystkie formalności zostały dopięte, a polski napastnik został wykupiony i związał swoją przyszłość z klubem ze Stambułu do 2030 roku.


Parma Calcio zarobi za Benedyczaka 4 miliony euro. Jest to rekordowy zakup tureckiego klubu, co też udowadnia ich zaangażowanie w ten transfer.

Coraz lepsza forma na boiskach Serie B

Adrian Benedyczak trafił do Parmy Calcio latem 2021 roku z Pogoń Szczecin. Był to dosyć ciekawy transfer – dający nadzieje na to, że z czasem zyskamy dobrego napastnika. Klub z Serie B wiązał z nim duże nadzieje i jego początki w nowym otoczeniu były naprawdę obiecujące. Już w pierwszym sezonie Polak pokazał, że potrafi się odnaleźć w na zapleczu Serie A, a szczególnie korzystał na swoich dobrych warunkach fizycznych. Benedyczak łącznie uzbierał 31 spotkań, w których strzelił 6 goli i zanotował 1 asystę. Nie były to na pewno złe statystyki, jak na pierwszy rok po wyjeździe z Polski.

Najlepszy okres Adriana Benedyczaka w Parmie Calcio to sezon 2023/24. „Crociati” stali się wtedy hegemonem Serie B, pewnie krocząc po awans do Serie A. Szczególnie jesienią spory w tym udział miał właśnie polski napastnik, strzelając w całej rundzie siedem goli. To oczywiście spowodowało, że stało się o nim głośniej w Polsce. Głód nowych napastników jest u nas wielki, zatem nie mogły dziwić zachwyty nad taką formą naszego zawodnika.

Wszystko zepsuł poważny uraz

Wiosna już aż tak udana nie była. Adrian Benedyczak strzelił łącznie trzy gole i zakończył sezon z dziesięcioma trafieniami. Dodatkowo w samej końcówce rozgrywek przytrafiła mu się kontuzja stawu skokowego. Uraz okazał się na tyle poważny, że napastnik wrócił do gry dopiero na początku listopada. Po odzyskaniu zdrowia konkurencja w ofensywie Parmy była już bardzo duża. Klub występował w Serie A i musiał wzmocnić kadrę by móc walczyć o utrzymanie w elicie.

Benedyczak nie był w stanie wywalczyć miejsca w podstawowym składzie, a na początku roku znowu wypadł na dłuższy czas. Wszystko miało związek z niedawną kontuzją, która okazało się, że nie została w 100% wyleczona. Efektem tego był zabieg artroskopii lewej kości i stawu skokowego, co wykluczyło Polaka na prawie cztery miesiące. Po powrocie zdołał rozegrać 16 minut w majowym spotkaniu domowym z Como. W kolejnym sezonie Benedyczak próbował walczyć o szansę i był moment, gdzie grywał nieco więcej. Pojawiały się wtedy nadzieje, że może jeszcze nie wszystko jest stracone. Zimą jednak nagle pojawiły się wieści o wypożyczeniu do Kasimpasy, która była bardzo zdeterminowana na pozyskanie Polaka.

Jak już wiemy, to okazało się świetnym ruchem i dobrze, że Adrian Benedyczak chciał się przenieść do Turcji.

Jan Urban uważnie obserwuje Benedyczaka

Świetna forma Adriana Benedyczaka w Super Lig nie przeszła bez echa również w sztabie reprezentacji Polski. Napastnik wiosną znalazł się w gronie zawodników obserwowanych przez Jana Urbana. Niektóre media wręcz informowały w maju, że jest szansa na powołanie na mecze towarzyskie. Do tego finalnie nie doszło, co w sumie wydaje się krzywdzące dla samego zawodnika. Warto było go sprawdzić w takich spotkaniach, skoro wiosną jego forma była wyborna.

Jeżeli Benedyczak utrzyma skuteczność w barwach Kasimpasy, to temat powołania na pewno szybko wróci do naszych mediów. Transfer definitywny daje mu stabilizację, a jednocześnie otwiera kolejny rozdział kariery. Teraz będzie mógł jeszcze mocniej skupić się na grze w Turcji, skoro nie będzie tam wyłącznie na wypożyczeniu. Drzemie w nim potencjał na etatowego reprezentanta, ale nadchodzi teraz czas udowodnienia swojej jakości. Obyśmy niedługo zyskali dobrą opcję do ataku, bo bieda na tej pozycji jest coraz większa.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze